Druga część z cyklu.

W pierwszej części (do zobaczenia TUTAJ) Aleksander miał 6 miesięcy. Pisałem wtedy, że się jeszcze samodzielnie nie porusza i grzecznie bawi. To jednak już czas przeszły. Zmieniło się wszystko. Dziś Oli ma prawie 8 miesięcy i jest wszędzie. Czołga się po całym mieszkaniu, wspina się gdzie tylko się da i gryzie co mu się nawinie. Nie wiem skąd ten Mały Człowieczek ma takie pokłady energii, ale podziwiam go.
 
Dlaczego z życia Aleksandra wybrałem akurat ten dzień? Był to ostatni dzień Olusia w domu przed wyjazdem do szpitala na operację. Ostatni dzień w domu naszego Rozszczepiaczka. Po operacji wróci do domu z nową buźką. W międzyczasie zapraszam Was na post poświęcony rozszczepowi, który przeczytać można tutaj.
 
 
Ostatnie chwile Aleksandra z uśmiechem, za którym już tęsknię

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

PS  Chcesz być na bieżąco z tym co u Aleksandra? Zapraszam na Instagram.
 
 
Rate this post