Założyłem bloga i właśnie piszę na nim swój pierwszy post. Czy jestem już blogerem?

 
Co to tak w ogóle znaczy być blogerem? Wydaje mi się, że bloger lubi pisać o sobie, o swoim życiu, swoich spostrzeżeniach i przemyśleniach. Bloger pisze o tym na czym się zna (lub wydaje mu się, że tak jest), dzieli się swoimi doświadczeniami i radami. A po co być blogerem? Dla kasy? Dla popularności i celebryctwa? Dla darmowych gadżetów i podróży? A może dla przyjemności? Dla potrzeby pisania i dzielenia się z innymi? No dobra, ale o czym w takim razie pisać? Moda, parenting, podróże, fotografia i wiele innych. Dzisiaj tak naprawdę blogerem może zostać każdy i pisać można o wszystkim. Blogerem może zostać każdy, ale żeby stać się dobrym blogerem to już nie taka łatwa sprawa.
 
To tyle z moich przemyśleń odnośnie blogowania. A jak jest ze mną, czy już jestem blogerem?
 
Pamiętam, że pierwszego bloga założyłem w gimnazjum, coś około roku 2003-2004. Teraz nie wiem czy się z tego śmiać czy raczej płakać i wstydzić. Ot, zwykły blog-dziennik gimnazjalisty. Jednak moje blogowanie równie szybko jak się pojawiło, tak i zakończyło. Od tamtej pory cisza, nawet nie pomyślałem, żebym mógł stworzyć coś takiego jak blog… Sytuacja zmieniła się dopiero na koniec 2016 roku, kiedy już byłem rozumnym i ustatkowanym facetem. Moimi największymi pasjami są podróże i fotografia. Moja kochana żona zaczęła mnie namawiać, żebym założył bloga i dzielił się swoją pasją. Długo się zastanawiałem i walczyłem ze sobą. Czy ja się do tego nadaję, czy będę potrafił, czy znajdę czas i czy w ogóle warto? W końcu postanowiłem zaryzykować i tak powstał Wykadrowany Świat. Pierwszy wpis pojawił się w grudniu 2016 roku i cały czas pokazuję nowe miejsca. Od tego czasu blog się cały czas rozwija, powstają nowe projekty (np. Wykadrowane Legionowo, Wykadrowane 365, Wykadrowane BNW). Niedługo miną 2 lata i nie miałem chyba ani razu momentu zwątpienia, mimo marnego zasięgu. Cieszę się jednak z każdego czytelnika i z tego, że chociaż kilkanaście osób skorzysta na moim pisaniu i mojej fotografii.
 
Wykadrowany Świat powstał i wciąż będzie się rozwijał. Od pewnego czasu chodzi za mną też stworzenie bloga z zakresu szeroko pojętego lifestylu. Jednak tutaj walczyłem ze sobą jeszcze dłużej i bardziej niż przed Wykadrowanym Światem. Podróże i fotografia OK, ale lifestyle? Bardzo chciałem coś takiego stworzyć bo się wkręciłem w blogosferę, ale przecież ja się na tym nie znam. Z drugiej strony jaki problem pisać o tym co mnie otacza i co mi siedzi w głowie i sercu… Walczyłem, walczyłem i w końcu podjąłem męską decyzję – zakładam bloga. Co mogę stracić? Czas na stworzenie samego bloga i nic więcej. Zyskać mogę jednak wiele więcej. Tak więc zrobiłem pierwszy krok – podjąłem decyzję, zrobiłem drugi krok – stworzyłem bloga i właśnie robię krok trzeci, czyli piszę swój pierwszy tekst.
 
O czym będzie ten blog? Dobre pytanie! Na chwilę obecną sam nie wiem, nie chcę się póki co ukierunkowywać. Na pewno znajdzie się tu fotografia. Będą podróże, parenting i wszystko to o czym będę chciał akurat napisać, ogólnie szeroko pojęty lifestyle. Z czasem pewnie pójdę bardziej w jedną ze stron, ale nie chcę teraz aż tak wybiegać w przyszłość.
 
No więc jestem już blogerem czy nie?
 

Jeśli dotarłeś, Drogi Czytelniku, do tego momentu to jestem Ci bardzo wdzięczny. Możesz również zostawić swój komentarz, Twoja opinia będzie bardzo pomocna.

***

 

 

 

Rate this post