… czyli kiedy i czy wogóle zmienić pracę?

 
Rozmowa pracownikow:
– Ale mi się dzisiaj nic nie chce!
– Mnie też, nawet nic nie mów…
– Czas w końcu coś zmienić.
– Ja cały czas przeglądam oferty, ale wiesz, pracę cały czas mam, więc na spokojnie, bez ciśnienia.
 
W ciągu dnia odliczanie godzin do końca a po 8 godzinach: “w końcu koniec”.

 

Co jeśli taka sytuacja zdarza się codziennie, przez tydzień, miesiąc czy nawet rok? Tkwić w tym czy może jednak warto coś z tym zrobić?

 

Jakie są główne przyczyny opisanej scenki, chęci zmiany w życiu zawodowym?

 

Głównym powodem jest chyba ten finansowy. Niby pieniądze to nie wszystko, ale co innego tak motywuje pracownika jak właśnie pieniądze… Szczególnie w obecnych realiach – miesięczne opłaty, konieczne zakupy, dojazdy do pracy a bardzo często kredyt na głowie i rodzina na utrzymaniu.
 
Finanse to raz, ale co w przypadku gdy nawet zarobek jest przyzwoity czy dobry, ale brakuje motywacji? No właśnie, czynnik psychologiczny też bardzo często wpływa na konieczność zmiany. Utrata motywacji, wypalenie zawodowe, znudzenie, stagnacja i rutyna. W takiej sytuacji nawet podwyżka na dłuższą metę nie zmieni zaangażowania i nastawienia.
 
Według mnie te dwa czynniki są decydujące przy podjęciu decyzji o zmianie pracy. Jednak jest też szereg innych rzeczy, które również wpływają na zrobienie kroku w przód. Bardzo ważna jest też atmosfera w pracy czy dojazd do niej. Czasem też czynnikim mogą być ciągłe zmiany w firmie, stres, niepewność. 
Zmiana pracy wiąże się z niepewnością, z różnymi obawami, ale jesli zaistniał jeden z powyższych czynników to warto na chłodno przeanalizować całą sytuację i podjąć konkretną decyzję. Najpierw poszukiwania nowej pracy, potem nowe otoczenie, nowe obowiązki. Jest to napewno wyzwanie i może się wiązać ze stresem, ale trzeba zadać sobie pytanie – tkwić w czymś i dalej się pogrążać czy podjąć ryzyko i spróbować iść do przodu? Nawet zmiana na pracę, która jak się okaże, w pełni nas nie usatysfakcjonowała, nie oznacza końca. Nie związujemy się z nową pracą na 10 lat. Zawsze można cały proces potwórzyć i znowu coś zmienić.
Po 3 latach w firmie poczułem chęć zmiany. Zacząłem się już wypalać, traciłem motywację, utraciłem radość z tego co robiłem. Pisząc ten post nie jestem już pracownikiem tej firmy. Jestem szczęśliwszy i spokojniejszy. Mogę iść do przodu, dalej się rozwijać i realizować.


Tak na koniec. Gdy w pracy dzieje się źle, gdy traci się motywację do dalszych działań, warto coś zmienić i pójść w swoją stronę. Nie warto jednak podjętych decyzji odkładać na później. Życie jest nieprzewidywalne, nie wiadomo co się może przydarzyć jutro, za tydzień czy za miesiąc. Jeśli jesteście zdecydowani na zmianę, zróbcie to, nie zwlekacje z tą decyzją. Z doświadczenia wiem, że nie warto czekać.
 
***

 

Rate this post